101% Hongkongu w Hongkongu

Delikatna farba do włosów

Kolor włosów mam żaden. Trudny do określenia, trudny do nazwania, takie szaro-bure niewiadomoco. Wiele lat włosy farbowałam, ale przez ostatnie z lenistwa głównie procederu tego zaprzestałam - na tyle długo, że wszyskie dowody poprzednich kolorów dawno odrosły i zostały obcięte.

Ale ostatnio mnie naszło, że może być coś z tym szajsem na mojej głowie zrobić. Postanowiłam, że nieco je rozjaśnię. I tu powstał problem. Azjatyckie włosy są grube, mocne, mają inną strukturę i wymagają innych farb - mocniejszych, a już szczególnie, jeśli chodzi o blondy, bo przecież włosy azjatyckie są czarniaste. Nie chciałam, że moje słabiutkie, cieniutkie, gówniane włoski całkiem wyszły z siebie i spłynęły kanalizacją po potraktowaniu ich wściekle mocną farbą na mocne, czarne włosy.

Wyszłam z założenia, że jeśli gdzieś znajdę farby dla białasek, to tam, gdzie białaski mieszkają, wsiadłam zatem w MTR i pojechałam od sporego Watson's na skrzyżowaniu Nathan Road i Jordan Road. Znalazłam farbę, miał być taki złoty blond... z kolorów brązowych... czyli jakby nie przeznaczony wyjściowo dla czarnulek.

Dla upewnienia się, że mi się włosy nie sfajczą zrobiłam najpierw próbę generalną na jednym kosmyku.

Po przejściu przez cały proces mogę z całą pewnością powiedzieć, że farba jest bardzo delikatna...
... tak delikatna, że nie dała rady moim włosom i kolor nie zmienił się ani na jotę
Ling Ling - clock 17:14:55 - poniedziałek, 20.04.09 - Dom - 2217x - pencil permalink
Punkty Karmy: 0. Czy podoba Ci się ten wpis? [tak/nie]

Komentarze:

  1. [1] Autor: pigula

    Ling Ling, może to i dobrze? Lepsze to, niż np. poparzona głowa (to była moja zabawa z Londą - nawet dermatolog się uśmiał)... :D Ja mam o tyle podobny problem, że włosy mam takie niby "mysie". No i zaczynają mocno siwieć. Problemem jest to, że ew. farbę, szampon koloryzujący itp. łapią bardzo niejednolicie. Nie dość, że kolor zawsze jest inny niż w założeniu... to jeszcze wychodzi mieszanka odcieni. Ogólnie, pokochaj swój kolor. Masz taki, jakiego nie mają inni. Oryginalny... szczególnie w Hong Kongu. Pozdrawiam. pigula

    reply to this comment poniedziałek, 20.04.09, 17:29:09
  2. [2] Autor: Ling Ling

    Tak się składa, że pół Polski ma taki kolor włosów, tyle że w większości farbowany :P W HK może i oryginalny... tylko nikt nie wie, jak go nazwać... nawet jedna Amerykanka nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie, czy jestem blondyną. Brzydki kolor włosów to brzydki kolor włosów, bez względu na szerokość geograficzną. Ale fakt - lepiej, niż poparzenia... dlatego też zrobiłam najpierw test, a nie tak w ciemno.

    reply to this comment poniedziałek, 20.04.09, 17:43:32
  3. Dodaj nowy komentarz:

    Spam control



Uwaga! Achtung! Внимание! Attention!

Coś jest sknocone w komentarzach, więc dopóki nie naprawię, trzeba je pisać bez polskich znaków. W przeciwnym razie komentarz będzie pusty.
Click for Hong Kong, Hong Kong Forecast